Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali!

Subskrybuj RSS

Możesz także zasubskrybować każdy z tych elementów dla tylko jednego tematu. Służą do tego odpowiednie linki na stronach tematów.

wycieczka autokarowa Nowy Sącz

Print Dodany 2011-10-31 21:53:41 przez Wiesława Wiatrak

W dniach 26- 28. 10. 2011r uczniowie uczestniczących w projekcie "Aktywny w szkole- Aktywny w życiu" odbyli autokarową wycieczkę do Nowego Sącza- Muszyny.

Zobacz zdjęcia:

Zobacz relację uczennicy Dominiki Szyszki:
    Dnia 26.10.2011 wraz z naszymi cudownymi nauczycielkami, p. Wiesławą Wiatrak i p. Władysławą Komperdą na ostatnią już trzydniową wycieczkę w ramach projektu „ Aktywny w szkole – Aktywny w życiu”.

    Zbiórka przy szkole planowana była na godzinę 945, jednak wielu uczestników zebrało się już na długo przed tą godziną. Poranek był dosyć mroźny, ale z naszych twarzy nie schodził uśmiech nawet, gdy zadzwoniono do nas z informacją że nasz autokar spóźni się około godziny. Po długich oczekiwaniach, zmarznięci, ale szczęśliwi zapakowaliśmy bagaże i zajęliśmy miejsca w niebieskim autokarze. Pani kierownik wycieczki, którą znaliśmy już z pierwszego wyjazdu do Nysy poinformowała nas o tym jak mamy się zachowywać w trakcje jazdy oraz całej wycieczki. Po trzygodzinnej jeździe w końcu dotarliśmy do malowniczego uzdrowiskowego miasteczka, Muszyny. Nie spodobał nam się jednak fakt, że droga do ośrodka jest nie przejezdna i musimy pod dość wysoką górkę pieszo z walizkami. Jednak nasz trud został niemalże od razu wynagrodzony ciepłym obiadem. Po posiłku dostaliśmy klucze do pokoi. Nie mieliśmy jednak zbyt dużo czasu na rozpakowywanie się, ponieważ po kilkudziesięciu minutach musieliśmy się zapakować do autokaru, aby zwiedzać Krynicę Zdrój. Tam obejrzeliśmy w muzeum prace słynnego malarza Nikifora oraz chętni mogli spróbować smaku tamtejszych wód mineralnych. Po powrocie, jeszcze nie tak zmęczeni tańczyliśmy w rytm ulubionych piosenek na dyskotece. Ale po niej byliśmy tak wykończeni, że już nie mięliśmy siły na nic. Około godziny 23:00 zostaliśmy zamknięci w pokojach oczekując kolejnego dna poszliśmy spać.


   Pobudka była o godzinie 730. Po śniadaniu dostaliśmy suchy prowiant i wyruszyliśmy zwiedzać Nowy Sącz. Tam pokazano nam muzeum malarki Marii Ritter, Dom Gotycki, a także Dawną Synagogę. Dostaliśmy czas wolny aby coś zjeść, jednak był on strasznie krótki, dlatego niektórych musiały zadowolić frytki zamawiane na wynos. Następnie autokarem objechaliśmy szlakiem Cerkwi Łemkowskich – niektóre zwiedzając wewnątrz, o niektórych tylko słysząc z opowieści miejscowego przewodnika. Przy ostatniej cerkwi mogliśmy się napić tamtejszej wody mineralnej z miejscowego źródełka. Po skończeniu tej wyprawy i zjedzeniu obiadokolacji w ośrodku mieliśmy czas dla siebie. Niektórzy oglądali telewizje w świetlicy, inni woleli w małych grupkach rozmawiać w pokojach. Około godziny 2200, zmęczeni udaliśmy się do łóżek, aby wypocząć przed drogą powrotną.


   Kolejnego dnia, po śniadaniu, czekało nas schodzenie z walizkami z górki, na której znajdował się ośrodek, do autokaru. Szybko się z tym uporaliśmy i ruszyliśmy do pasieki „Barć”. Po przyjeździe tam dowiedzieliśmy się dużo o produkcji miodu, którego mogliśmy skosztować i który bardzo nam smakował. Poznaliśmy również żywotność pszczół i trutni. Każdy na pamiątkę dostał plaster wosku pszczelego na zrobienie sobie świeczki. Po skończonej wizycie tam ruszyliśmy do ostatniego punktu wycieczki – Miasteczka Galicyjskiego, gdzie chętni mogli zwiedzać domki, a wszystkich nas czekał pyszny obiad. W końcu nadszedł ten moment powrotu z ostatniej wycieczki. Po odwiezieniu nas do szkoły pożegnaliśmy się z uczniami z Libiąża i wyruszyliśmy do domu.


   Podsumowując, wycieczka – jak zwykle nie odbyła się bez małych problemów, kłótni, ale zawsze sobie z tym radziliśmy. Szkoda, że już nie będzie okazji do wspólnego spędzenia kilku dni.


Dominika Szyszka

Więcej newsów z tej kategorii: Aktywny w szkole- Aktywny w życiu.