Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali!

Subskrybuj RSS

Możesz także zasubskrybować każdy z tych elementów dla tylko jednego tematu. Służą do tego odpowiednie linki na stronach tematów.

Jan Paweł II – Orędownik Prawdy

Dodał: Piotr Urbaniak.
Ostatnio zmieniony: 2005-10-20 08:57:55

Scenariusz wieczornicy z okazji Dnia Papieskiego A. D. 2005
Jan Paweł II – Orędownik Prawdy
16.10.2005 Kościół Parafialny w Rabie Wyżnej
 
 
  1. Zbiórka uczniów prowadzących wieczornicę – godz. 19.15 (Kościół Parafialny)
  2. Rozpoczęcie uroczystości –godz. 19.30
  3. Słowo wstępne wygłoszone przez kapłana
  4. Montaż poetycko-muzyczny ( zał.1)
  5. Odmówienie jednej dziesiątki Różańca
  6. Modlitwa o rychłą kanonizację Ojca Świętego Jana Pawła II.
  7. Odśpiewanie „Barki”
  8. Zakończenie uroczystości – godz. 20.30
 
 
Uroczystość przygotowały:
mgr Wioletta Antosiewicz-Gacek
mgr Edyta Miśkowiec
 
współpraca:
ks. Józef Urbańczyk
ks. Michał Wojtusiak
 
Scenariusz wieczornicy z okazji Dnia Papieskiego A. D. 2005
Jan Paweł II – Orędownik Prawdy
 
Przebieg.
 
  1. Słowo wstępne: (wypada aby w tych lub podobnych słowach przekazał je wiernym kapłan)
Jan Paweł II w swoim nauczaniu wiele miejsca poświęcał zagadnieniu prawdy. W zasadzie całe jego życie było poszukiwaniem prawdy. Ojciec Święty przekonywał, że istnieje jedna i obiektywna prawda. Jeśli prawd byłoby wiele, wtedy wzajemnie by się wykluczały i oznaczałoby to, że de facto prawdy obiektywnej nie ma. Efektem takiego postawienia sprawy byłyby: wszechogarniający chaos, relatywizm, dekadencja i anarchia zakończona totalnym smutkiem i rozpaczą. Obraz iście apokaliptyczny. Papież całkowicie i definitywnie nie zgadzał się z podobnymi poglądami, które były lansowane nawet przez liczące się autorytety. Zgodnie z wielowiekową Tradycją Kościoła cierpliwie i z miłością przekonywał, że dzięki zbawczemu działaniu Boga i współpracy człowieka można z nadzieją patrzeć w przyszłość świata. Jako Orędownik Prawdy bezinteresownie wstawiał się za nią wszędzie tam, gdzie była zagrożona, fałszowana czy niszczona. Przede wszystkim przekonywał świat i każdego z nas, że prawda ma swój blask i siłę, że jest najwyższą wartością i ma uszczęśliwiającą, zbawczą moc. Jej fundamentem jest Jezus Chrystus. Zbliżając się do Niego zbliżamy się do źródła Prawdy o sobie i sensie życia, o treści i celu naszej egzystencji. To On przekonywał, że Prawda nas wyzwoli. Można zatem utożsamiać znalezienie prawdy z samym zbawieniem, pod warunkiem, że Prawdę napiszemy wielką literą. Jezus Chrystus przynosi bowiem Prawdę, więcej, sam jest Prawdą wyzwalającą człowieka. Każdego człowieka i całego człowieka. Jego Ewangelia oświeca naszą egzystencję, odpowiada na fundamentalne pytania z nią związane. Jest to szczególnie istotne, gdyż nieumiejętność i jednocześnie niemożliwość samodzielnego rozwiązania istotnych problemów życia, lub kierowanie się jedynie ludzką, przyrodzoną mądrością bez odniesienia do Chrystusa sprawia, że człowiek zaczyna się miotać oraz za ostateczne uznaje odpowiedzi cząstkowe, które powodują narastanie wewnętrznego napięcia i zwielokrotnioną niezgodę na własne życie. A właśnie Papież do końca swoich długich dni przekonywał, że nawet w tak wielkich niedogodnościach starości jego życie „jest ustawione” na TAK dla Boga, ludzi i świata. Miał w sobie ogromny pokój i zgodę bez cienia buntu czy rezygnacji. Jak wszyscy widzieliśmy, owymi ewangelicznymi wartościami, tak przez wszystkich upragnionymi, napełniał się Ojciec Święty na stałej, wytrwałej i głębokiej modlitwie przed Najwyższym. Zatem poszukiwanie prawdy jest jednocześnie zaproszeniem do doskonalenia modlitwy zarówno osobistej jak i wspólnotowej, jest propozycją kontemplowania oblicza Chrystusa, jest wreszcie zachętą do czytania Pisma Świętego. Oddajmy głos Ojcu Świętemu, który w encyklikach Redemptor hominis oraz Fides et ratio napisał:
 
 
  1. Śpiew: Zjednoczeni w Duchu
  2. Odczytywanie tekstów Papieskich.
 
Prawda jawi się człowiekowi najpierw pod postacią pytania: Czy życie ma sens? Ku czemu zmierza? Na pierwszy rzut oka istnienie osobowe mogłoby się wydawać całkowicie pozbawione sensu (Fides et ratio 26).
 
Prawda zawarta w Objawieniu Chrystusa nie jest (…) zamknięta w ciasnych granicach terytorialnych i kulturowych, ale otwiera się dla każdego człowieka, który pragnie ją przyjąć jako ostateczne i nieomylne słowo, aby nadać sens swojemu istnieniu (Fides et ratio 12).
 
Prawda, którą Bóg powierzył człowiekowi, objawiając mu samego siebie i swoje życie, jest zatem wpisana w czas i historię. Została ona oczywiście obwieszczona raz na zawsze w tajemnicy Jezusa z Nazaretu (nr 11). Swoim ograniczonym i historycznie ukształtowanym językiem człowiek potrafi wyrazić prawdy, które przekraczają ramy zjawiska językowego. Prawda bowiem nigdy nie może być zamknięta w granicach czasu i kultury; daje się poznać w historii, ale przerasta samą historię (Fides et ratio 95).
 
Najgłębsza zaś prawda o Bogu i o zbawieniu człowieka jaśnieje nam przez to objawienie w osobie Chrystusa, który jest zarazem pośrednikiem i pełnią całego objawienia (nr 10). Prawda, którą jest Chrystus, domaga się, by ją przyjąć jako uniwersalny autorytet (…)(Fides et ratio 92).
 
Należy zwłaszcza pamiętać, że istnieje tylko jedna prawda, choć wyraża się ona w formach, które noszą znamię historii, a ponadto są wytworem ludzkiego umysłu zranionego i osłabionego przez grzech. Wynika stąd, iż żadna filozofia historycznie ukształtowana nie może zasadnie twierdzić, że ujmuje całą prawdę ani że w pełni wyjaśnia rzeczywistość człowieka, świata oraz relacji człowieka z Bogiem (Fides et ratio 51).
 
Ta prawda, którą Bóg objawia nam w Jezusie Chrystusie, nie jest sprzeczna z prawdami, do jakich można dojść drogą refleksji filozoficznej. Przeciwnie, te dwa porządki poznania prowadzą do pełni prawdy (…). Ten sam jedyny Bóg jest fundamentem oraz rękojmią poznawalności i racjonalności naturalnego porządku rzeczy, na którym z ufnością opierają się ludzie nauki, oraz objawia się jako Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ta jedność prawdy naturalnej i objawionej znajduje żywe i osobowe wcielenie w Chrystusie, jak przypomina Apostoł: «Prawda jest w Jezusie» (por. Ef 4, 21; por. Kol 1, 15-20). On jest Słowem odwiecznym, w którym wszystko zostało stworzone, a zarazem Słowem Wcielonym, które całą swoją osobą objawia Ojca (por. J 1, 14. 18). To, czego ludzki rozum szuka «nie znając» (Dz 17, 23), znaleźć można tylko przez Chrystusa: to bowiem, co w Nim się objawia, jest «pełnią prawdy» (por. J 1, 14-16) każdej istoty, która w Nim i przez Niego została stworzona, w Nim zatem znajduje spełnienie (por. Kol 1, 17). (Fides et ratio 34)
 
  1. Śpiew: Jezus Najwyższe Imię
  2. Jan Paweł II idąc za danymi Ewangelii przekonuje nas, że Bóg jest Dobrym i Kochającym Ojcem, który właśnie z miłości i dla miłości stworzył człowieka oraz podarował mu świat. Po owym upadku człowieka nie pozostawił go samemu sobie lecz zorganizował akcję ratunkową w Jezusie Chrystusie.
 
Redemptor mundi! W Nim objawiła się niejako na nowo ta podstawowa prawda o stworzeniu, którą Księga Rodzaju wyznaje, powtarzając po tylekroć: „widział Bóg, że było dobre (...) że było bardzo dobre” (por. Rdz 1). Dobro ma swoje źródło w Mądrości i Miłości. W Jezusie Chrystusie świat widzialny, stworzony przez Boga dla człowieka (por. Rdz 1, 26 nn.) — świat, który wraz z grzechem został poddany marności — odzyskuje na nowo swą pierwotną więź z samym Boskim źródłem Mądrości i Miłości, Tak bowiem „Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16). (Redemptor hominis 8)
Jezus Chrystus wychodzi na spotkanie człowieka każdej epoki, również i naszej epoki, z tymi samymi słowami: „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32); uczyni was wolnymi. W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Jest to równocześnie przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, przed wolnością rozumianą powierzchownie, jednostronnie, bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie. Chrystus przeto również i dziś, po dwóch tysiącach lat, staje wśród nas jako Ten, który przynosi człowiekowi wolność opartą na prawdzie, który człowieka wyzwala od tego, co tę wolność ogranicza, pomniejsza, łamie u samego niejako korzenia, w duszy człowieka, w jego sercu, w jego sumieniu. Jakże wspaniałym potwierdzeniem tego byli i stale są ci wszyscy ludzie, którzy dzięki Chrystusowi i w Chrystusie osiągnęli prawdziwą wolność i ukazali ją, choćby nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia. (Redemptor hominis 13)
Gdy człowiekowi odbierze się prawdę, wszelkie próby wyzwolenia go stają się całkowicie nierealne, ponieważ prawda i wolność albo istnieją razem, albo też razem marnie giną. (Fides et ratio nr 90)
6.      Śpiew: Godzien Jesteś
  1. Poszukiwanie i przekazywanie prawdy miało też dla Jana Pawła II wymiar etyczny. Wiązało się z praktykowaniem prawa miłości, przestrzeganiem przykazań oraz respektowaniem wskazań sumienia. Dla Ojca Świętego największą siłę przekonywania o wartości i pięknie ewangelicznej prawdy ma świętość jaśniejąca w życiu wielu chrześcijan. Dał temu wyraz w Veritatis splendor oraz na Westerplatte:
 
Źródłem godności sumienia jest zawsze prawda: w przypadku sumienia prawego mamy do czynienia z przyjętą przez człowieka prawdą obiektywną, natomiast w przypadku sumienia błędnego — z tym, co człowiek subiektywnie uważa mylnie za prawdę. Nie wolno jednak nigdy mylić błędnego „subiektywnego” mniemania o dobru moralnym z prawdą „obiektywną”, ukazaną rozumowi człowieka jako droga do jego celu, ani też twierdzić, że czyn dokonany pod wpływem prawego sumienia ma taką samą wartość jak czyn, który człowiek popełnia, idąc za osądem sumienia błędnego. Zło dokonane z powodu niepokonalnej niewiedzy lub niezawinionego błędu sumienia może nie obciążać człowieka, który się go dopuścił, ale także w tym przypadku nie przestaje być złem, nieporządkiem w stosunku do prawdy o dobru. Co więcej, dobro nie rozpoznane nie przyczynia się do wzrostu moralnego osoby, która je czyni, gdyż jej nie doskonali i nie pomaga jej zwrócić się ku najwyższemu dobru. Tak więc, zanim znajdziemy łatwe usprawiedliwienie, zasłaniając się własnym sumieniem, powinniśmy rozważyć słowa Psalmu: „kto jednak dostrzega swoje błędy? Oczyść mnie od tych, które są skryte przede mną” (Ps 19 [18], 13). Istnieją winy, których nie dostrzegamy, ale które mimo to nie przestają nimi być, ponieważ to my nie chcieliśmy dotrzeć do światła (por. J 9, 39-41)(Veritatis splendor nr 63).
„Świadomość tej podstawowej relacji: Prawda — Dobro — Wolność zanikła na znacznym obszarze współczesnej kultury, dlatego dopomożenie człowiekowi w odnalezieniu tej świadomości stanowi dzisiaj jeden z wymogów misji Kościoła, pełnionej dla zbawienia świata. (Veritatis splendor nr 84)
“Człowiek jest sobą poprzez wewnętrzną prawdę. Jest to prawda sumienia, odbita w czynach. W tej prawdzie człowiek zadany samemu sobie. Każde z tych przykazań (…), każda zasada moralności jest szczególnym punktem, od którego rozchodzą się drogi ludzkiego postępowania, a przede wszystkim drogi sumień. Człowiek idzie za prawdą tutaj wyrażoną, którą równocześnie dyktuje sumienie, albo też postępuje wbrew tej prawdzie. W tym miejscu zaczyna się istotny dramat, tak dawny jak człowiek. W punkcie, który ukazuje Boże przykazanie, człowiek wybiera pomiędzy dobrem a złem. W pierwszym wypadku – rośnie jako człowiek, staje się bardziej tym, kim ma być. W drugim wypadku – człowiek się degraduje. Grzech pomniejsza człowieka. Czy tak nie jest? Rozejrzyjcie się wokoło! Popatrzcie na środowiska bliższych i dalszych! Czy tak nie jest? Mówi się słusznie o prawach człowieka. (…) Nie można jednak zapomnieć, że prawa człowieka są po to, ażeby każdy miał przestrzeń potrzebną do spełnienia swoich zadań i powinności. Ażeby w ten sposób mógł się rozwijać. Mógł stawać się bardziej człowiekiem. (…) Chłopiec, dziewczyna, którzy nauczą się obcować z Bogiem na gruncie wewnętrznej prawdy swego sumienia, są mocni. Mogą stawić czoło przeróżnym sytuacjom, nawet bardzo trudnym. (…) Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych. (Gdańsk – Westerplatte, 12 czerwca 1987).
Zwłaszcza świętość, jaśniejąca w życiu wielu członków Ludu Bożego, skromnych i często ukrytych przed oczami ludzi, to najprostsza i najbardziej pociągająca droga, na której można bezpośrednio doświadczyć, jak piękna jest prawda, jak wyzwalającą moc ma miłość Boża i jaka jest wartość bezwarunkowej wierności wobec wszystkich wymogów prawa Pańskiego, nawet w najtrudniejszych okolicznościach. Dlatego Kościół, stosując mądre zasady swej pedagogii moralnej, zawsze zachęcał wierzących, aby w postaciach świętych mężczyzn i kobiet, a zwłaszcza w Dziewiczej Matce Boga, „łaski pełnej” i „najświętszej”, szukali i znajdowali wzór, moc i radość życia zgodnego z przykazaniami Bożymi i z ewangelicznymi błogosławieństwami (Veritatis splendor nr 107).
8. Śpiew: Bóg dał czas na nadzieję.
  1. Celem życia w prawdzie jest spotkanie Boga. W pełni urzeczywistni się ono w życiu wiecznym. Obecnie jesteśmy na drodze doskonalenia siebie, aby to ostateczne spotkanie było uszczęśliwiającą pełnią. Mamy świadomość, że tylko ten oczekuje go z pokojem i nadzieją, kto kroczy drogą prawdy, kto ciągle jej poszukuje, znajdując kocha, a kochając dostosowuje do niej swoje życie. Mając świadomość własnej niedoskonałości i grzeszności wpisujemy we własne życie konieczność codziennego nawracania się. Jakże poruszająco wyraził tę prawdę Jan Paweł II w Liście, jak go zatytułował: do moich Braci i Sióstr – ludzi w podeszłym wieku. Jej siła jest tym większa, że poparta świadectwem życia. Przekonaliśmy się o tym dobitnie, gdy w modlitwie i skupieniu przeżywaliśmy odejście Jana Pawła do domu Ojca, kiedy wypowiedział swoje ostatnie Totus Tuus oraz Amen.
Mimo ograniczeń mego wieku bardzo wysoko cenię sobie życie i umiem się nim cieszyć. Dziękuję za to Bogu! Pięknie jest służyć aż do końca sprawie Królestwa Bożego. Zarazem jednak głębokim pokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie — z życia do życia! Dlatego wypowiadam często — i bez najmniejszego odcienia smutku — modlitwę, którą kapłan odmawia po liturgii eucharystycznej: In hora mortis meae voca me, et iube me venire ad te — w godzinie śmierci wezwij mnie i każ mi przyjść do Siebie. Jest to modlitwa chrześcijańskiej nadziei, która w niczym nie umniejsza radości obecnej chwili, a przyszłość zawierza opiece Bożej dobroci. Iube me venire ad te: jest to najgłębsze pragnienie ludzkiego serca, nawet wówczas, gdy człowiek nie jest tego świadomy. Pozwól, o Panie życia, abyśmy to sobie wyraźnie uświadomili i umieli cieszyć się każdym etapem naszego życia jako darem niosącym bogate obietnice na przyszłość. Spraw, byśmy z miłością przyjmowali Twoją wolę, zawierzając się każdego dnia Twoim miłosiernym dłoniom. Gdy zaś nadejdzie chwila ostatecznego «przejścia», pozwól, abyśmy umieli ją powitać z pokojem w sercu, nie żałując niczego, co przyjdzie nam porzucić. Kiedy bowiem po długim poszukiwaniu spotkamy Ciebie, odnajdziemy też wszystkie prawdziwe wartości, jakich zaznaliśmy na ziemi, a także tych, którzy poprzedzili nas w znaku wiary i nadziei. Maryjo, Matko ludzkości pielgrzymującej, módl się za nami «teraz i w godzinie śmierci naszej». Spraw, byśmy byli zawsze blisko Jezusa, Twojego umiłowanego Syna, a naszego Brata, Pana życia i chwały. Amen! (Watykan, dnia 1 października 1999)
  1. Odmówienie jednej dziesiątki Różańca
 
  1. Modlitwa o rychłą kanonizację Ojca Świętego Jana Pawła II.
 
Boże, w Trójcy Przenajświętszej, dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi Papieża Jana Pawła II, w którym zajaśniała Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża Chrystusa i piękno Ducha miłości. On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu i matczynemu wstawiennictwu Maryi, ukazał nam żywy obraz Jezusa Dobrego Pasterza, wskazując świętość, która jest miarą życia chrześcijańskiego, jako drogę dla osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą. Udziel nam, za Jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą prosimy z nadzieją że Twój sługa Papież Jan Paweł II zostanie rychło włączony w poczet Twoich świętych. Amen.
 
  1. Odśpiewanie Barki. Błogosławieństwo kapłana.
 

Więcej artykułów z tej kategorii: Patron